Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Na południu bez zmian

Jeżeli nie doskonałej, to w każdym razie bardzo dobrej gry defensywnej Sampdorii, ciąg dalszy. W wyjazdowym meczu przeciwko S.S.C. Napoli, Doria - (3-5-2): Romero; Rossini, Gastaldello, Costa; De Silvestri (90+1' Mustafi), Poli, Krsticic, Obiang, Estigarribia; Sansone (66' Eder), Icardi (81' Maxi López) - znowu nie dała sobie strzelić gola, mimo imponującej (nie tylko w teorii) ofensywy neapolitańczyków. Podopieczni Fedele Limone, (a właściwie zawieszonego na 2 spotkania Delio Rossi) imponują grą w obronie. Trzeba to przyznać nowemu trenerowi, defensywa kierowana przez kapitana Daniele Gastaldello gra wyśmienicie.

Ale nie tylko obrona, również atak po raz pierwszy grający od pierwszej minuty w składzie Icardi, Sansone (moim zdaniem na teraz optymalnym) również prezentowała się okazale. Niestety dla kibiców Samp, obrona Napoli z charyzmatycznym Morganem de Sanctisem w bramce była nie gorsza niż defensywa gości. Początek meczu to wyraźna przewaga gospodarzy (co by nie myśleć o ostatnich dobrych wynikach Dorii, Napoli było zdecydowanym faworytem), już w 7' kunsztem musiał się wykazać Romero. Potem dobre sytuacjie w 11' i 13' miał Cavani. Na odpowiedź gości trzeba było czekać do 20', ale akcja Sansone-Poli-De Silvestri kończy sie na bramkarzu Napoli. W 33' ponownie Sansone, Estigarribia i Costa, ale goalkeepera gospodarzy wyręcza Valon Behrami. Napoli w defensywie, wyróżniają się pomocnicy klubu z południa Włoch: Mesto i Inler. U gości zdecydowanie na plus Gianluca Sansone.

Druga połowa wyglądała podobnie,  w 51' duet De Silvestri-Icardi i... ponownie Behrami. Zmiany w Sampdorii pokazały, że goście próbowali grać o pełną pulę. Fedele Limone wymienił całą linie napadu i już w samej końcówce meczu zszedł zmęczony De Silvestri. Pod koniec ponownie Napoli przycisnęło genueńczyków, ale bramki nie strzeliła żadna z drużyn. Po meczu Limone nie krył zadowolenia z korzystnego rezultatu komplementując jakość gry gospodarzy. +1 pkt.

Dodaj komentarz

Jest coś takiego jak netykieta  i nie jest to zła rzecz.


Kod antyspamowy
Odśwież